if ( function_exists( 'wp_body_open' ) ) { wp_body_open(); } ?>
Marcin Zwierzchowski

Kulturalny Człowiek

„Koło czasu” – książka vs. serial

Temperatura sporu wokół wierności ekranizacji książek osiągnęła już taki poziom, że nawet lawa zaczęłaby się pocić. Tymczasem serial Koło czasu produkcji Amazona to świetny przykład adaptacji, która z przegadanej książki wyciągnęła to, co najlepsze, odrzucając zbędny balast.

Koło czasu stanowi tutaj przykład. Otwierająca serię o tym tytule powieść Roberta Jordana, „Oko świat”a, to wyjątkowo opasłe tomiszcze. I choć bez wahania można zaliczyć tę książkę do kanonu literatury fantasy, nie sposób nie dostrzec jej wad.

Przede wszystkim Robert Jordan był królem wodolejstwa, który dał się porywać słowom niczym rwącej rzece. Wypluwał z siebie całe akapity i strony tam, gdzie każdy inny potrzebowałby kilku linijek. W efekcie „Oko…”, by nabrać rozpędu, potrzebuje ładnych kilkuset stron, a i potem nie utrzymuje wysokiego tempa, a raczej toczy się do przodu, niczym tytułowe dla serii koło – opieszałym, sennym rytmem. Można by w tym miejscu dyskutować o czytelniczych preferencjach i o tym, czy wolne tempo jest tempem złym (według mnie niekoniecznie, „Oko świata” to ciekawa i wciągająca lektura). Zamiast tego można natomiast skręcić z powrotem ku rozważaniom dotyczącym ekranizacji, by z całą stanowczością stwierdzić – z książkami bywa różnie, ale dla serialu czy filmu snująca się fabuła à la Jordan to śmierć.

Lista „zarzutów” jest zresztą dłuższa, od faktu, że Jordan naprawdę, naprawdę dużo „pożyczał” od Tolkiena (nie kopiował, ale lista analogii jest wręcz zabawnie długa, schemat „Oka…” można przyłożyć do „Drużyny Pierścienia” i łączyć prostymi kreskami), poprzez to, że nie miał pomysłu na to, co robić z większością bohaterów (poza Randem i Moiraine), aż po fakt, że wybór punktu widzenia, z którego pisana jest powieść, w zasadzie z miejsca zdradza nam tożsamość Smoka Odrodzonego i każe długo czekać, aż ta oczywistość zostanie potwierdzona.

Czy w związku z tym „Oko świata” to zła powieść? Zdecydowanie nie. Czy bazujący na niej serial produkcji Amazona to produkcja idealna? Zdecydowanie nie. Czy ten serial jest lepszy od książki, której stanowi adaptację? Zdecydowanie tak.

PEŁEN TEKST PRZECZYTAĆ MOŻNA NA NAEKRANIE.PL

Next Post

Previous Post

Leave a Reply

© 2022 Marcin Zwierzchowski

Theme by Anders Norén