if ( function_exists( 'wp_body_open' ) ) { wp_body_open(); } ?>
Marcin Zwierzchowski

Kulturalny Człowiek

„Zimowe zaręczyny” Christelle Dabos

„Zimowe zaręczyny” dotarły do nas ze sporym – jak na realia współczesnego rynku wydawniczego – poślizgiem, na co z pewnością wpływ miał fakt, że Christelle Dabos pisze nie po angielsku, ale po francusku. Gdyby była Amerykanką lub Brytyjką, jej opublikowany w 2013 roku debiut trafiłby do nas już dawno; plus tej sytuacji jest taki, że obecnie tetralogia jest już ukończona, można więc się spodziewać, że polski wydawca nie każe nam długo czekać na kolejne tomy.

Co byłoby mile widziane, jako że „Zaręczyny” może nie tyle się „urywają”, co jednak kończą bynajmniej nie w momencie oczekiwanym przecz czytelnika, bo ten chciałby więcej. Więcej, ponieważ jest to książka ze wszech miar wciągająca, zaludniona wspaniałymi, różnorodnymi postaciami, kryjąca wiele sekretów i dziwów, zwłaszcza w warstwie fantastycznego świata, do którego Dabos nas zaprasza.

Jej powieść kojarzy się nieco z „Tytus Groan”, czyli pierwszym tomem serii „Gormenghast” Mervyna Peake’a, gdzie podobnie areną wydarzeń jest rodowa siedziba pewnej potężnej rodziny, a fabuła skupia się nie na planowaniu wojen czy poszukiwaniu artefaktów, ale wewnętrznych rozgrywkach między różnymi rodami, jak i pośród krewnych. Warto więc podkreślić – kto szuka klasycznych schematów fabularnych fantasy, może być „Zaręczynami” zawiedziony.

„Zimowe zaręczyny” to bowiem po części romans, w tym rozumieniu, że nasza bohaterka, Ofelia, zostaje zmuszona do zaręczyn z oziębłym Thornem. Oraz opowieść z rodzaju „poznaj moją rodzinkę”, z naciskiem na jeszcze więcej dziwności, a także nieco magii.

Gdybym miał szukać porównań, przywoływałbym Neila Gaimana, ale ze sporą dozą Kelly Barnhill czy Katherine Arden, bo główna bohaterka jest jak żywcem wzięta z ich historii i młodych kobietach walczących o niezależność. 

Christelle Dabos, Zimowe zaręczyny, tłum. Paweł Łapiński, Wydawnictwo Entliczek 2019, 494 s.

Recenzja pierwotnie ukazała się w miesięczniku „Nowa Fantastyka”.

Next Post

Previous Post

Leave a Reply

© 2020 Marcin Zwierzchowski

Theme by Anders Norén