if ( function_exists( 'wp_body_open' ) ) { wp_body_open(); } ?>
Marcin Zwierzchowski

Kulturalny Człowiek

„Pustynny książę” Petera V. Bretta

Rozpoczęty w 2008 roku powieścią „Malowany człowiek” tzw. cykl demoniczny znalazł swój finał cztery tomy później, w „Otchłani”. Na tym jednak opowieść o tym świecie i tych bohaterach się nie skończyła, bo powracają oni w „Pustynnym księciu”.

Najnowsza powieść Petera V. Bretta to jednocześnie coś nowego, jak i szczypta starego. W wielkim skrócie: to opowieść o nowym pokoleniu bohaterów, dzieciach postaci znanych z „Cyklu demonicznego”, do których wracamy piętnaście lat po wydarzeniach opisanych w „Otchłani”. Wracamy do świata, który jest radykalnie inny od tego, co Brett opisywał w „Malowanym człowieku” – w jego debiutanckiej powieści ludzkość była na skraju bycia wyrżniętą i pożartą przez hordy demonów, nawiedzających ten świat każdej nocy; w „Pustynnym księciu” widzimy ludzi silnych magią znaków ochronnych i niszczących, które odnalazł dla nich Arlen Bales, cieszących się ze spokoju po druzgoczącym zwycięstwie nad monstrami. Oto świat, w którym demony, niegdyś powszechne, obecnie są już niemalże legendarne.

Oczywiście, skoro wracamy do tego świata, znaczy to nieomylnie, że zagrożenie nie zostało do końca zażegnane, że demony podnoszą łby, że czas pokoju dobiega końca. I teraz: zważywszy na umiejętności, moce i narzędzia, jakimi bohaterowie „Cyklu demonicznego” (ci, którzy przeżyli) dysponowali w finale „Otchłani”, zważywszy na upowszechnienie magii ochronnej, kolejna rozprawka z monstrami winna być niczym spacerek przez park. Ale nie jest. I tu Peter V. Brett zrobił to, co absolutnie zrobić musiał, by jego nowa opowieść w ogóle miała rację bytu – naszkicował nowe przekonujące zagrożenie, wprowadził strach i niepewność tam, gdzie wcześniej był tryumf i upojenie zwycięstwem, pokazał słabość ludzkości i siłę demonów. W skrócie: uczynił swoją opowieść ekscytującą.

PEŁEN TEKST RECENZJI NA LUBIMYCZYTAC.PL

Next Post

Previous Post

Leave a Reply

© 2022 Marcin Zwierzchowski

Theme by Anders Norén